Wpisy autora
MIĘDZY REALEM A WIRTUALEM
Można byłoby się zachwycać sukcesem niedawnych masowych protestów polskich internautów, którzy mimo siarczystego mrozu wylegli na ulice miast i skłonili rząd do ustępstw, gdyby nie świadomość, że tak naprawdę nic jeszcze nie jest przesądzone. Nagła zmiana stanowiska przez premiera Donalda Tuska wydaje się piarowską zagrywką. Najpierw bowiem pozował naprymusa we wprowadzaniu ACTA, ale gdy tylko okazało się, że odstępują od tej umowy Niemcy a w Parlamencie Europejskim największe ugrupowania polityczne też są jej przeciwne, nasz przywódca postanowił przystąpić do frontu niezadowolonych z ACTA.
ŻEBY INTERNET BYŁ INTERNETEM
Czy internauci łączący się dzisiaj w cyberprzestrzeni i podejmujący wspólne działania w obronie internetowej wolności są współczesnymi pozytywistami? Niewątpliwie pewne podobieństwa można znaleźć. Tym bardziej że oni też muszą się zmagać z połączonymi siłami rządów i wielkich korporacji, które w nie do końca jasny sposób podjęły próbę zapanowania nadinternetem.
ZAWSZE INACZEJ
Jesteśmy po wyborach. I znowu nic. Jesteśmy w Polsce, czyli nigdzie – jak przed wiekiem zauwazył pewien młody francuski literat. U nas bowiem zawsze trochę inaczej niż wszędzie. Monarchia w Polsce była, ale jakaś inna niż w normalnych krajach. Tamtejsi królowie rządzili, jedni lepiej inni gorzej, nasi obierani elecyjnie niemieli do tego ani sił, ani głowy.
POZYTYWISTA NEGATYWNY
Pozytywista – czy to nie trochę staroświeckie i obciachowe? No, bo kto jest dzisiaj pozytywistą? Ludzie PO to chyba wzorcowi pozytywiści. Zadowoleni, uśmiechnięci, otwarci odnoszący sukces za sukcesem. Ich partnerzy z rządowej koalicji to też pozytywiści. Może nieco przaśni ale za to solidni, z ludowymi tradycjami, zawsze twardo stąpającypo ziemi, akuratni i wytrwali w działaniach.
DEBATY NA STRATY
Do debaty, na debatę, o debaty, z debatami, między debatami, po debatach, przed debatami... I tak w kółko. A tak naprawdę całe to wołanie o debaty jest tylko wciskaniem kitu i waty. Mainstreamowe media i „ciemny lud” chętnie jednak kupiły piarowskie zagranie Tuska wyzywające polityków na debaty. To one mająbyć cudownym sposobem na rozwiązanie naszych problemów, receptą na uzdrowienie ludzi i kraju oraz na dokonanie dobrych wyborów.
HASŁA DO WYŚCIGU
Zaczęło się na dobre. Za nami pierwsze etapy wyścigu do poselskich i senatorskich foteli. Wyniki w sondażach na razie bez większych zmian. Ale liczy się też wrażenie artystyczne wytworzone przez ogłoszenie partyjnych list z zawodnikami - kandydatami. Większych rewelacji na nich nie ma. Sprawdzonych polityków (nie lubianych przez wyborców)wymieszano z celebrytami, których ponoć wyborcy uwielbiają.
