KLUB "POCHWAŁA INTELIGENCJI" ODRADZA SIĘ W POZNANIU
23.11.2011
Kategoria: Kultura
Dialog obywatelski rodzi się z umiłowania tradycji, dostrzeżenia tego, co pod względem dziejowym i współczesnym okazuje się być dziedzictwem nieprzecenionym – opartym bowiem na wartości szacunku do regionu, w którym dane jest nam żyć, a nade wszystko na szacunku do ludzi, którzy noszą w sobie godność naszego „wczoraj“ rodzimego „dzisiaj“ – w takim właśnie intelektualnym motywie zaistniał w Poznaniu, po raz pierwszy Klub „Pochwała Inteligencji“. Jego wydarzenia odbyły się w ramach Dni Kultury Solidarności, które swoją drugą edycję przeżywały od 17 listopada br. do 20 dnia tego miesiąca.
„Pochwała Inteligencji“ odbywająca się dotychczas w Pałacu w Wilanowie, stała się w Poznaniu, prawdziwą „pochwałą“ emocji oraz intelektu zdarzeń, jakie przypisać możemy mówieniu o dokonaniach osób, którzy rodowód swój odnajdują w czasach minionych, przenosząc doświadczenie swoje na grunt współczesny. Poznań dał się przeto poznać jako miejsce sprzyjające debatom natury publicznej, ze względu na osobowość tego miasta, które – jak ujawniają legendy – „kiedy jeszcze w innych miastach nie było inteligenckich klubów, kiedy przeto nie istniały miejsca, jawne, w których intelektualiści mogliby się spotykać, Piastów Gród jawił się jako miejsce nad wyraz przyjazne, prowokujące do dyskusji twórczej i szukające oraz odjajdujące właściwe ścieżki pokazywania wartości historycznych postaci, tematów wartkich społecznie“. Tak właśnie w tym mieście zaistniały przestrzenie intelektualno-emocjonalne, które spełniły się podczas kilku spotkań, w których udział wzięli ci, którzy szlachectwem myśli się odznaczają na tle „bezszlachetności“ przynależnej pustce duszy i serca, co właściwego rytmu nie może bez miłości odnaleźć. Ową „miłością“ wymiany myśli, czynów godnych spełniania, obdarzyło nas pierwsze z tych spotkań, „spotykające“ obywatelski dialog w „idei społecznej gospodarki rynkowej wobec wyzwań ekonomicznych i cywilizacyjnych XXI wieku”. Usłyszeliśmy wiele cennych rozważań Aleksandra Surdeja, profesora Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, członka Grupy Planowania Strategicznego Centrum im. Mirosława Dzielskiego. Prelegent zainicjował dyskusję na temat „Samorządności dla solidarności“, zgodnie z imieniem odnowionej formuły Nagrody Pro Publico Bono. Podkreślił między innymi walory umiejętnego tworzenia korzystnych warunków dla aktywizacji potencjału środowisk lokalnych w kontekstach europejskich i sticte poznańskich, co znalzało swoje uzasadnienie już w istnieniu samego miejsca, w jakim Klub się odbywał – kawiarni „W Starej Piekarni“, na Śródce, nieopodal siedziby Fundacji Pomocy Wzajemnej „Barka“ na Zawadach.
Drugie spotkanie Klubu odbyło się w Muzeum Instrumentów Muzycznych i spełniło się w muzyce dźwięków „Tansmana – w poszukiwaniu wartości współczesnej kultury”, z melodyjnym wprowadzeniem do dyskusji Wojciecha Wendlanda, na co dzień historyka, a nade wszystko badacza niestrudzonego nut zdarzeń ważnych biografii Aleksandra Tansmana. Spotkanie dedykowane pamięci Tansmana, w 25 rocznicę śmierci kompozytora, stało się okazją do refleksji nad rolą muzyki w odnajdywaniu tożsamości emocji zwiazanych w umiłowaniem kultury godnej sal tak bardzo koncertowych, co domagających się niejednego jeszcze bisu odkrywania tradycji nie tylko muzycznych. Sercem gaworzenia o tradycjach wspomnianych stało się trzecie spotkanie Klubu, rodzące zaufanie do historii, zapoznaniem się z autobiografią emocji „hrabianki przeżyć“ – Izabeli Dzieduszyckiej, bohaterką książki „Kucem na Ursynów” – wywiadu-rzeki, który przeprowadziła Elżbieta Bremer-Misiak. Potomkimi przedstawiclei słynnych rodów Wielkopolski – Maurycego Motty i błogosławionego Edmunda Bojanowskiego, podzieliła się pamięcią o tym, co prawdziwie rodzinne, rodzime i ojczyste – co sprawia, że można pozostać wiernym sobie i warto jednać się z tymi dialogami zdarzeń, zadziwień i innych refleksji, które wstanie są odpowiedzieć na pytanie o sens naszego „bycia“ – jeśli bowiem „być“, to tylko w pełni rytmu zawierzenia drugiemu człowiekowi, ufności w wartość poświęcenia dla drugiego człowieka, aby stał się „pierwszym“ dla nas i naszych braci. Izabela Dzieduszycka, urodzona w Poznaniu, po tylu latach od tej jej pierwszej w oczywistości swojej inspiracji do napisania książki, pokazała swoją postawą, iż od tego ile lat upłynie nam i naszym wzruszeniom, ważne jest zachowanie szacunku do swoich przeżyć. Wtedy też można się nimi dzielić w umiłowaniu szczerości i wiarygodności, które dla Dzieduszyckiej oddechem są każdej chwili życia. Dodajmy, iż jest ona twórczynią Stowarzyszenia „Przymierze Rodzin“, które jako pierwsze otrzymało Nagrodę Pro Publico Bono, stworzoną W 1999 roku przez profesora Jerzego Buzka, w czasie sprawowania przez niego urzędu Prezesa Rady Ministrów. Izabela Dzieduszycka jest również współtwórczynią konkursu do Nagrody w jego obecnej, obywatelskiej, formule, a także wiceprezesem Instytutu Społeczenstwa Obywatelskiego Pro Publico Bono. Spotkanie z nią, które odbyło się w Muzeum Instrumentów Muzycznych, stało się niecodzienną okazją do ukazania wartości kultury solidarnej i związków rodzimych tradycji ze współczesnym wymiarem rozumienia życia autentycznie obywatelskiego.
Apogeum spotkań Klubu „Pochwała Inteligencji“ w czasie wzruszeń Drugich Dni Kultury Solidarności, stało się wydarzenie w Sali Renesansowej poznańskiego Ratusza. Po raz pierwszy w ramach Klubu, zjednały się z sobą trzy sztuki – mówienia naukowego, poetyckiego oraz wsłuchania się w słowa muzyki. Tak też się w pełni stało, kiedy na scenie, z nastrojami fortepianu mierzył się Jacek Kortus, zaś tajniki mowy wiązanej ujawniał Dominik Górny. Młodzi artyści, laureaci ważnych nagród w dziedzinie kultury, przedstawili „Nuty poezji i słowa muzyki w kulturze solidarności“. Wybrzmiały kompozycje chopinowskie, „VI Raposodia Węgierska“ Liszta oraz wiersze znajdujące swoje źródło w idei patriotyzmu, „Poemacie o moim Chopinie“, „Poemacie na Księżyc i podkowę“ oraz w umiłowaniu piękna, które nie jest skłonne do milczenia. „Milczeniem“ przypisanego ludzkiej wrażliwości dobra, na pewno też nie był wykład programy Drugich Dni Kultury Solidarności, autorstwa Miłosza Gałeckiego, zatytułowany „Jaka kultura? Jaka wspólnota? Jaka polityka? – o aktualności klasycznej perspektywy republikańskiej”. Filozof ten zacny w myślach tak logicznych, co znamiennych w prawdopodobieństwie odkrycia w nich nowej teorii naukowej, a także współtwórca Kolegium Wigierskiego, dywagował i udowadniał, stawiał pytania nie tylko retoryczne. Sprawił tym samy, iż prelekcja jego stanowiła właściwą inaugurację „debaty pro publico bono” poświęconej tożsamości kulturowej Rzeczypospolitej i przesłankom odnowienia samorządności obywatelskiej oraz kultury solidarności w Polsce i w Europie.
Atmosfera twórcza Klubu „Pochwała Inteligencji“ odnalazła swoje miejsce w Poznaniu. Ukazała, iż są w nas takie przestrzenie intelektualne i emocjonalne, które należy odkrywać, w których poszukiwać trzeba uzasadnienia dla istnienia tego, co obywatelskie i solidarne. Każda kultura solidarna jest przecież „dniem“, co nie tylko w Dniach Kultury Solidarności, świt może swój budzić. Aby jednak tak się stało, obudzić należy świadomość społeczną, obywatelską, twórczą jako taką, która zdolna jest rozprawiać o sprawach ważnych, zarówno dla tradycji i wspólczesności; która umożliwia docenienie dziedzictwa, o jakim należy pamiętać. Od tego już bardzo blisko do zrozumienia „Kultury pamięci“, która pamięcią jest o tych, co nie zapomnieli niegdyś, iż najwyższy wymiar życia i jego spełnienie kryje się w docenieniu istnienia drugiego człowieka. Inteligencja może być pochwałą, jeśli rodzi się z uczuć własnych i współodczuwania kultury jako dziedzictwa trwałego w byciu gościńcem wartości uniwersalnych.
Komentarze
Artykuł nie został jeszcze skomentowanyNajnowsze wpisy z pozostałych kategorii
ŚWIĘTO PRACY, BEZ PRACY?
Niech nam żyją święta i wolne dni od pracy, oby tych chwil było więcej, chwil wolnych oczywiście, a świąt mniej bo są sztucznie obchodzone przez nas wszystkich począwszy od polityków silących się na uśmiech po znajomych i rodziny. W te majowe święta pogoda była wspaniała lecz uroczystości państwowe iwypowiedzi polityków znacznie gorzej wypadły czyli tak jak zawsze pompatycznie, sztucznie bez wyrazu.
DOBRE RADY I CO Z TEGO...
Zadziwiająca jest mentalność ludzi tych zwłaszcza, co do których powinno mieć się pewność z racji ich kompetencji i pełnionych funkcji, że winni oni głosić pewne tezy w oparciu o własne doświadczenia i logikę, bądź doświadczenia innych, a jednak, w wielu przypadkach wypowiedzi są przesiąknięte lekturą zachodniej literatury i propagandy.Podam przykład wypowiedzi prof.
SPRZYJAJĄCA WIOSNA
Euro 2012 już tuz, tuż , prace drogowe drgnęły po zimowym półśnie , przypuszczam że , w każdym mieście mającym gościć reprezentantów drużyn piłkarskich na polskich stadionach i odwiedzających kibiców wrze jak w tyglu wskutek mobilizacji firm wykonujących remonty . Ale jak w polskim wydaniu bywa , widoczny brak koordynacjiw systemowym rozplanowaniu robót powoduje wszechobecny bałagan przez rozkopane jezdnie, ulice, odbija się czkawką na korzystających z konieczności użytkowników dróg i chodników dotyczy to także przejezdnych odwiedzających i przejeżdżających przez miasta.

+ Dodaj komentarz
Dodawanie komentarzy tylko dla zalogowanych użytkowników, prosimy się zalogować.