CZY WARTO BYŁO?
29.12.2011
Kategoria: Polska i świat
Czy warto było zmieniać system polityczny i gospodarczy z nieprzygotowaną ekipą z solidarności ? Jak patrzymy na archiwalne zdjęcia z posiedzenia okrągłego stołu z jednej strony partyjni dysydenci z PZPR a naprzeciwko wygrani przywódcy solidarności jak żywcem wzięci z barykad nieokrzesani na czele z Lechem Wałęsą przypomina nam o gorącej atmosferze tamtego czasu o nadziejach wszystkich bez wyjątku , bo była to historyczna rewolucja końcówki ubiegłego wieku nie tylko dla Polski i dla Europy,- choć teraz już wiemy ,że uzgodnienia co do oddania władzy jednych a przyjmowanie przez drugich trwały długo , długo przed inauguracją tego „ widowiska” wraz z personalnymi kandyturami komu i za jakie zasługi jakie stanowisko -,początkiem nowego ładu polityczno-ekonomicznego. Pierwotnie myślano , że przejęcie bezboleśnie całej władzy pójdzie dość gładko bo gospodarka i tak chodzi , ale trzeba było zmian ,w związku z powyższym oparto się na ekonomistach głównie stypendystach Fundacja Fulbrighta, między innymi Leszka Balcerowicza - i wielu innych krajowych profesorów ekonomistów do zreformowania systemu socjalistycznej gospodarki w system gospodarki kapitalistycznej tak aby cały majątek narodowy z czasem całkowicie sprywatyzować – wyprzedać -, w myśl nowej ideologii gospodarczej. Mieliśmy więc na żywym organizmie eksperyment w postaci terapii szokowej , co skutkowało w krótkim czasie zapaścią gospodarczą , bezrobociem , likwidowaniem zakładów pracy , upadkiem spółdzielczości i w efekcie pozbawieniem ludzi środków do życia. W zamian otrzymaliśmy lichej jakości substytuty importowane z całego świata głównie z Azji (Chiny),- nawiasem mówiąc lepszej jakości były produkowane w Polsce i eksportowane do świata – dalej oddawaniem za bezcen w ręce obcego kapitału majątku w postaci fabryk i ziemi na, której te fabryki stały.
Pierwsze zachłyśnięcie społeczeństwa tzw. wolnością minęło bardzo szybko a rozczarowanie było ogromne. Przez kolejne lata zmieniały się rządy jak rękawiczki , kolejni przywódcy mieli jedyny skuteczny plan i w ich mniemaniu lepszy od poprzedników a i tak gospodarka dołowała powodując coraz większe zadłużenie w bankach zagranicznych i w międzynarodowych instytucjach finansowych . Ogrom wyrzeczeń przez społeczeństwo polskie w imię przemian demokratycznych był i jest bolesny i niewspółmierny do iluzorycznych korzyści jakie mieliśmy dostać oczywiście nie za darmo- społeczeństwo było gotowe ponieść jakieś sensowne wyrzeczenia proporcjonalne do możliwości -bo z tym się przecież liczyliśmy się wszyscy. Nie pomogło wejście w struktury UE , zrzeszenia państw wysoko uprzemysłowionych , które miały mobilizować nowych członków do podnoszenia standardów i wydajności (złudne) , z której jedynie płynęły i płyną utrudnienia ekonomiczne i dyrektywy dla rządu polskiego co do dyscypliny budżetowej w każdej sferze gospodarczej – czytaj: głównie przez ograniczenie produkcji i wyeliminowanie konkurencji.
Solidarnościowe rządy nie spełniały swojej roli przywódczej jakiej społeczeństwo oczekiwało , dobrze zorganizowanej i kompetentnej władzy broniącej polskich interesów , wprowadzającej nasz kraj w wiek XXI w z dobrą gospodarką z rozwijającym się rynkiem pracy , które powodowałoby umocnieniem się silnej tożsamości narodowej. Przykro to mówić , ale przez ignorancję ludzi będących u władzy zaprzepaszczono cały dorobek pokoleń, tym samym zniszczono przyszłe pokolenia ich jakąkolwiek perspektywę na lepsze życie.
Dlatego pytam czy warto było za jaką cenę ? Chyba tylko za cenę narodu.
Komentarze
Artykuł nie został jeszcze skomentowanyNajnowsze wpisy z pozostałych kategorii
DOBRE RADY I CO Z TEGO...
Zadziwiająca jest mentalność ludzi tych zwłaszcza, co do których powinno mieć się pewność z racji ich kompetencji i pełnionych funkcji, że winni oni głosić pewne tezy w oparciu o własne doświadczenia i logikę, bądź doświadczenia innych, a jednak, w wielu przypadkach wypowiedzi są przesiąknięte lekturą zachodniej literatury i propagandy.Podam przykład wypowiedzi prof.
MIĘDZY REALEM A WIRTUALEM
Można byłoby się zachwycać sukcesem niedawnych masowych protestów polskich internautów, którzy mimo siarczystego mrozu wylegli na ulice miast i skłonili rząd do ustępstw, gdyby nie świadomość, że tak naprawdę nic jeszcze nie jest przesądzone. Nagła zmiana stanowiska przez premiera Donalda Tuska wydaje się piarowską zagrywką. Najpierw bowiem pozował naprymusa we wprowadzaniu ACTA, ale gdy tylko okazało się, że odstępują od tej umowy Niemcy a w Parlamencie Europejskim największe ugrupowania polityczne też są jej przeciwne, nasz przywódca postanowił przystąpić do frontu niezadowolonych z ACTA.
DO ŚWIATŁA, DO CIEMNOŚCI...
Gdy światło traktować jako wiedzę to może byłoby uczynkiem piękniejszym wędrować ze światłem, niż do niego, ale któż z nas może być swej wiedzy na tyle pewien, co do skutków, że ona komukolwiek, cokolwiek rozjaśnia w jego życiu? Gdy światło traktować jako widoczność, która nas dosięga bez zgoła żadnych zasług,byle w dobrym miejscu się usadowić, niczym na scenie, to zdaje się nie istnieć nic dostępniejszego dla ludzi, choć zapewne w różnym natężeniu tego oświetlenia.

+ Dodaj komentarz
Dodawanie komentarzy tylko dla zalogowanych użytkowników, prosimy się zalogować.