Najnowsze w serwisie
ŚWIĘTO PRACY, BEZ PRACY?
Niech nam żyją święta i wolne dni od pracy, oby tych chwil było więcej, chwil wolnych oczywiście, a świąt mniej bo są sztucznie obchodzone przez nas wszystkich począwszy od polityków silących się na uśmiech po znajomych i rodziny. W te majowe święta pogoda była wspaniała lecz uroczystości państwowe iwypowiedzi polityków znacznie gorzej wypadły czyli tak jak zawsze pompatycznie, sztucznie bez wyrazu.
DOBRE RADY I CO Z TEGO...
Zadziwiająca jest mentalność ludzi tych zwłaszcza, co do których powinno mieć się pewność z racji ich kompetencji i pełnionych funkcji, że winni oni głosić pewne tezy w oparciu o własne doświadczenia i logikę, bądź doświadczenia innych, a jednak, w wielu przypadkach wypowiedzi są przesiąknięte lekturą zachodniej literatury i propagandy.Podam przykład wypowiedzi prof.
SPRZYJAJĄCA WIOSNA
Euro 2012 już tuz, tuż , prace drogowe drgnęły po zimowym półśnie , przypuszczam że , w każdym mieście mającym gościć reprezentantów drużyn piłkarskich na polskich stadionach i odwiedzających kibiców wrze jak w tyglu wskutek mobilizacji firm wykonujących remonty . Ale jak w polskim wydaniu bywa , widoczny brak koordynacjiw systemowym rozplanowaniu robót powoduje wszechobecny bałagan przez rozkopane jezdnie, ulice, odbija się czkawką na korzystających z konieczności użytkowników dróg i chodników dotyczy to także przejezdnych odwiedzających i przejeżdżających przez miasta.
KRZYWE ZWIERCIADŁO
Nie chcę być złym prorokiem we własnym kraju , ale codzienne wydarzenia przekazywane przez stacje TV bombardujące nas nowymi pomysłami rządu w serialu pod tytułem wiadomości , wymagają skomentowania / jeszcze mamy prawo do takiej oceny /. Wpadka za wpadką aparatu rządzącego powoduje niechęć do instytucji a przede wszystkimdo ludzi w nim zasiadających.
DWA ŚWIATY
Chcę się z państwem podzielić wrażeniami z programu muzycznego emitowanego na Canale+ a mianowicie z koncertu Stinga z 2010r , który odbył się w Niemczech . Było to przeżycie pod znakiem wysokiej kultury , pełnej elegancji a jednocześnie szalenie impulsywnej i swobodnej w wykonaniu artysty profesjonalisty w pełnym tegosłowa znaczeniu.
MIĘDZY REALEM A WIRTUALEM
Można byłoby się zachwycać sukcesem niedawnych masowych protestów polskich internautów, którzy mimo siarczystego mrozu wylegli na ulice miast i skłonili rząd do ustępstw, gdyby nie świadomość, że tak naprawdę nic jeszcze nie jest przesądzone. Nagła zmiana stanowiska przez premiera Donalda Tuska wydaje się piarowską zagrywką. Najpierw bowiem pozował naprymusa we wprowadzaniu ACTA, ale gdy tylko okazało się, że odstępują od tej umowy Niemcy a w Parlamencie Europejskim największe ugrupowania polityczne też są jej przeciwne, nasz przywódca postanowił przystąpić do frontu niezadowolonych z ACTA.
DO ŚWIATŁA, DO CIEMNOŚCI...
Gdy światło traktować jako wiedzę to może byłoby uczynkiem piękniejszym wędrować ze światłem, niż do niego, ale któż z nas może być swej wiedzy na tyle pewien, co do skutków, że ona komukolwiek, cokolwiek rozjaśnia w jego życiu? Gdy światło traktować jako widoczność, która nas dosięga bez zgoła żadnych zasług,byle w dobrym miejscu się usadowić, niczym na scenie, to zdaje się nie istnieć nic dostępniejszego dla ludzi, choć zapewne w różnym natężeniu tego oświetlenia.
INNY WYMIAR
No i cóż chyba doświadczamy nowego zjawiska społecznego, powstała nam nie chybnie nowa cybernetyczna solidarność niezadowolona z poczynań rządu , który nadwyrężył cierpliwość ludzi korzystających z Internetu a więc z wolności do wszelkiej niezależnej informacji.Co do samego rządu nikt , już chyba nie ma wątpliwości jakimi intencjami się kieruje, ale podpisanie „ACTA” definitywnie zdyskredytowało premiera i jego gabinet.
JAWA TO, CZY SEN...
Kto w najśmielszych snach , przyśniłby o upadku służby zdrowia,o 100% płatnych lekach ratujących życie, o niewyobrażalnym bałaganie biurokratycznym z tym związanym , o upadku kolejnictwa , o drożyźnie codziennego życia, o bardzo niskich płacach i wreszcie o projekcie wydłużonego wieku emerytalnego dla kobiet i mięszczyzn.Otóż z pewnością niktz nas nie miałby takiego snu chyba ,że pod wpływem oglądanego horroru w nocnych godzinach, bo nawet Orwellowskie wizje w zetknięciu z naszą rzeczywistości wydają się lekką farsą.
ŻEBY INTERNET BYŁ INTERNETEM
Czy internauci łączący się dzisiaj w cyberprzestrzeni i podejmujący wspólne działania w obronie internetowej wolności są współczesnymi pozytywistami? Niewątpliwie pewne podobieństwa można znaleźć. Tym bardziej że oni też muszą się zmagać z połączonymi siłami rządów i wielkich korporacji, które w nie do końca jasny sposób podjęły próbę zapanowania nadinternetem.
CZY WARTO BYŁO?
Czy warto było zmieniać system polityczny i gospodarczy z nieprzygotowaną ekipą z solidarności ? Jak patrzymy na archiwalne zdjęcia z posiedzenia okrągłego stołu z jednej strony partyjni dysydenci z PZPR a naprzeciwko wygrani przywódcy solidarności jak żywcem wzięci z barykad nieokrzesani na czele z Lechem Wałęsą przypomina nam ogorącej atmosferze tamtego czasu o nadziejach wszystkich bez wyjątku , bo była to historyczna rewolucja końcówki ubiegłego wieku nie tylko dla Polski i dla Europy,- choć teraz już wiemy ,że uzgodnienia co do oddania władzy jednych a przyjmowanie przez drugich trwały długo , długo przed inauguracją tego „ widowiska” wraz z personalnymi kandyturami komu i za jakie zasługi jakie stanowisko -,początkiem nowego ładu polityczno-ekonomicznego.
"USTA MILCZĄ, DUSZA ŚPIEWA " - KOCHAJ ZWIERZĘTA...
Coraz częściej refleksja jedna, nieśmiała, a przecież tak zasadna, staje się moim udziałem – na ile działania artystyczne potrafią przemieniać naszą rzeczywistość – może nawet nie na lepszą albo i godną większego niż nasze oczekiwania piękna, ale nade wszystko na taką, która pozwala rzeczywiście w owej „rzeczywistości” dostrzegać to,co realnie potrzebuje przemiany na lepsze.
